Jaka będzie średnia emerytura w Polsce?

Pod kątem stopy zastąpienia, finanse seniorów w Polsce, są czynnikiem plasującym nas na mało chlubnym, szarym końcu rankingu państw na świecie. Stopa zastąpienia to nic innego jak stosunek wysokości emerytury do ostatniej pensji. Jak wynika z prognoz wykonanych w 2018 roku przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, osoby które wkroczyły na rynek pracy w 2016 roku, wykażą stopę zastąpienia, nie wyższą niż 1/3. Przeciętna wysokość emerytury, według danych podanych przez ZUS w marcu 2019r., dla kobiet to 1901,44 zł brutto, dla mężczyzn 2843,06 zł brutto. 

Struktura wieku i obrazujący ją kształt wykresu nie pozostawiają złudzeń co do wysokości świadczeń emerytalnych dla kolejnych pokoleń. Zaburzenie proporcji demograficznych powoduje, że system nie jest w stanie wydajnie i efektywnie pokryć potrzeb tak licznej i nadal rosnącej grupy osób w wieku emerytalnym.

W tym momencie, aż 6 mln osób w Polsce pobiera emeryturę. Zważając na różny udział płci w piramidzie demograficznej oraz zdywersyfikowaną wysokość zarobków, średnia emerytura wynosi 2 843,06 zł brutto. Najniższe świadczenie opiewa na kwotę  1 100 zł brutto.

Powyższe kwoty należy porównać do średniej pensji brutto, która w 2018 roku wynosiła 4 521 zł. Biorąc pod uwagę nieustannie rosnące koszty życia, lekko ponad 50% stopa zastąpienia wydaje się być co najmniej niewystarczająca na pokrycie podstawowych potrzeb związanych z bieżącym utrzymaniem przy życiu, osoby w podeszłym wieku.

95% seniorów jednomyślnie określa swoje emerytury jako niewystarczające do utrzymania płynności finansowej, a tylko 10% spośród nich może liczyć na wsparcie bliskich. Aż 33% seniorów pomimo swojej złej sytuacji materialnej udziela wsparcia finansowego młodszym pokoleniom w swojej rodzinie. Wynika to zarówno z poczucia obowiązku seniorów wobec młodszych pokoleń w swojej rodzinie jak i obawy przed odrzuceniem najstarszego pokolenia. Uważają, że jeśli nie wesprą finansowo bliskich wówczas zostaną odrzuceni, a wręcz wykluczeni z życia rodziny. Chcą się za wszelką cenę, czuć potrzebni. A młodych tłumaczą nieustannym zabieganiem i piętrzącymi się obowiązkami…

Czy na pewno jesteśmy aż tak zabiegani, aby nie okazywać odrobiny ciepła osobom, które poświęcały nam swój czas? Osobom które odpowiadały nam na najbardziej denerwujące pytania kiedy byliśmy jeszcze dziećmi? Osobom, które za odrobinę zainteresowania są w stanie „zapłacić” każdą cenę? Te pytania pozostawiam każdemu z Was.

Pokolenie seniorów to ludzie, którzy mają bardzo silne poczucie obowiązku pokrycia tzw. kosztów stałych. Wliczamy w to rachunki za energię, ogrzewanie, wodę czy mieszkanie. W drugiej kolejności są niezbędne leki. Bardzo często, aby pozostało im „coś na życie” muszą zrezygnować z wykupienia części lekarstw na receptę. I ten trzeci rodzaj kosztów jakim są pieniądze na życie sprawia seniorom problemy w planowaniu budżetu. Z pewnością ogromną rolę odgrywają tu przyzwyczajenia z czasów kiedy jeszcze pracowali, ale także duża dynamika zmieniających się okazji i promocji we wszechobecnych hipermarketach spożywczych.

Dla dzisiejszych seniorów bardzo problematyczne jest zwrócenie się do rodziny o pomoc finansową. Wywołuje to u nich poczucie wstydu i lęku przed odrzuceniem. Prosząc o pomoc uważają, że stają się niepotrzebnym ciężarem dla rodziny. Niechlubnym potwierdzeniem jest przypadek Pani Joy-Brytyjki, której przez błąd urzędników zablokowano wypłatę emerytury. Ta, zamiast poprosić o pomoc najbliższych żyła w nędzy, aby wreszcie targnąć się na własne życie. Brzmi nieprawdopodobnie? Niestety zdarzyło się w 2017 roku.

Seniorzy za wszelką cenę starają sobie radzić z deficytem budżetowym same. Wtedy udają się do banku lub parabanku po pożyczkę. Tam, niestety bardzo często są traktowani jako „łakomy kąsek”. Klient idealny posiada regularne dochody i ma poczucie obowiązku spłaty długu w terminie, a tym z pewnością cechuje się senior. W związku z niekorzystnymi warunkami spłaty pożyczki oraz niewspółmiernego zadłużenia do dochodów, starsze osoby wpadają w pułapkę tzw. rolowania zadłużenia. Zaciągają kolejne pożyczki na spłatę poprzednich co skutkuje lawinowym narastaniem długów. Ich sytuacja oraz „czar” agenta, który bardzo często wykorzystując niewiedzę i naiwność seniora składnia starszą osobę do zaciągnięcia zbyt wysokiego zobowiązania.

Odpowiedzialnością młodego pokolenia jest przede wszystkim edukowanie osób starszych w zakresie gospodarowania finansami. A przede wszystkim zapewnienie seniorom poczucia bezpieczeństwa psychicznego i finansowego, jeśli zajdzie taka potrzeba. Pamiętajmy, że za kilkadziesiąt lat to my będziemy na ich miejscu. Jak chcielibyśmy być wtedy traktowani? Niech to pytanie brzmi nam w uszach za każdym razem, kiedy znów „nie mamy czasu” na wizytę u babci lub mamy.